Felietony
No Comments Przepis na obronę pracy inżynierskiej
A oto, co się dzieje na obronie:
1. Czekasz.
2. Długo czekasz.
3. Kiedy już nie masz siły czekać, wtedy otwierają sie drzwi i dr Adamiec ze swoim uroczym, szarmanckim uśmiechem mówi „Zapraszamy Panią”.
4. Wchodzisz, mówisz „Dzień dobry panom” – jeszcze się nie przedstawiasz o ile Cię o to nie poproszą.
5. Uśmichasz się!
6. Uruchamiasz prezentację.
7. Wypraszają Cię jeszcze na chwilę.
8. Wychodzisz z myślą, że już nic nie da się zrobić i trzeba po prostu to przeżyć.
9. Wchodzisz z powrotem.
10. Przedstawiasz się, mówisz na którym jesteś roku studiów, krótko o sobie i delikatnie przechodzisz do tematu pracy wyjaśniając przy okazji dlaczego podjęłaś się włąśnie tego tematu.
11. Nawijasz przy pomocy prezentacji.
12. Mów długo, spokojnie, ale pewnie. Nie możesz dać po sobie poznać, że denerwujesz się czy wahasz. Oni Ci mogą przerywać, ale nie daj się wytrącić z równowagi, bądź skupiona i radosna. Użyj kobiecej kokieterii, uśmiechaj się, ale nie za dużo. Musisz potrafić wybrnąć z każdej sytuacji.
13. Gdy skończysz prezentację, oni podziękują. Wtedy powiedzą, żebyś usiadała i napisała pytania. Kartka i długopis już tam są. Pisz je i od razu próbuj kojarzyć. Będziesz mieć chwilę na zastanowienie się.
14. Kolejność odpowiadania na pytania jest dowolna. Ja wzięłam na początek to, które mi najbrdziej odpowiada. Na koniec to, czego najmniej jestem pewna (opłacało się!). Dobrze jest zapisać sobie hasła pomogające w odpowiedzi. Będą Cię naprowadzać w razie czego. Uśmiechaj się i pytaj Adamca, on Ci pomoże – jest jak mistrz Joda ;D
15. Gdy powiedzą, że już dziękujemy i wyproszą na chwilę by ustalić werdykt to już praktycznie jest po wszystkim. Już niczego nie zmienisz, nie warto się wtedy denerwować.
16. Proszą Cię z powrotem i wtedy ogłaszają uroczyście werdykt. Słuchasz stojąc dla podwyższenia rangi.
17. Wychodzisz i jesteś bardzo szczęśliwa.