sty 6, 2008 -
Wiersze
No Comments
Wiersze
No Comments Samotność w dorosłym życiu
Tysiące ludzi
Niekończący się tłum
Ludzie
Istoty ludzkie
Osoby
Nieuleczalny przypadek Robinsona
Robinson przedmieścia
Przemierza gęste powietrze istot ludzkich
Oddycha nim i dusi się
Nie rozumie tego powietrza
Tej masy, którą wpuszcza do płuc
Z przerażeniem dostarcza komórkom ten dziwny tlen
Nie ma gdzie oddychać na tym świecie
Gęsta pustka
Kisiel o smaku wymiocin
Sine drzewa koloru suszy
Ptasi śpiew na dźwiękach krzyku
Płytkie rzeki pełne martwych ryb milczących
Żenujący smród niedojrzałej dziecinności