Felietony, Recenzje płytowe
No Comments Rewelacyjna 21. Adele
Pamiętam jak usłyszałam Chaising Pavements… i ten teledysk – pomyślałam „artystka przez wielkie A”. Naprawdę głos cudowny, ma to „coś”… jednak po przesłuchaniu najnowszej płyty pod skromnym tytułem „21″, stwierdzam, że Adele tworzy arcydzieła muzyczne. Naprawdę niezwykle dobrze się słucha każdego kawałka, wszystko jest bardzo klimatyczne i wręcz urocze. Przeplecione autentycznością i jakąś emocją, której nie da się określić – coś na kształt tęsknoty i głębokiej zadumy. Piosenki dojrzałe, piękne – co tu dużo kryć – trzeba przesłuchać i pojeździć samochodem przy: „Roumor has it” i przy wielkim przeboju „Rolling in deep”.
Sama Adele to ciekawa osobowość, piękny głos. Kobiecość aż emanuje z niej i jej piosenek. Jest delikatna i ciepła, ale gdy trzeba pokazuje pazur – tak jak w jej piosenkach. Bardzo polecam płytę. Gorąco wręcz.