Samson (hebr. Szimszon, שִׁמְשׁוֹן, co pochodzi od słowa szemesz – „słońce”, lub szamen – „silny”, „siłacz”; ar. Shama’un) — trzeci od końca spośród Sędziów starożytnego Izraela, opisany w starotestamentowej Księdze Sędziów 13-16. Był obdarzony nadludzką siłą którą wykorzystywał do walki z wrogami Izraela – Filistynami. Dokonywał czynów niemożliwych dla zwykłych ludzi: zabił lwa gołymi rękami, pokonał armię wroga oślą szczęką i siłą własnych mięśni zburzył budynek.
Źródło: Wikipedia.org
„
Leon„… z 1994 roku. Jeden z niewielu filmów, którym spokojnie daję ocenę 10/10, zresztą nie jestem nikim szczególnym by wydawać oceny arcydziełom. Chcę tylko powiedzieć, że warto zachwycić się, zatrzymać… spojrzeć inaczej na świat – na to, co dobre i złe. W „Leonie” znajdziemy wiele kontrastów – wrażliwość u zawodowego zabójcy to istny oksymoron. Pójdę dalej – człowieczeństwo Leona(Jean Reno ) jest ujmujące. Pierwsze sceny na to nie wskazują – wszędzie krew, zwłoki. Mimo, że znam ten film to czuję napięcie, kiedy Leon osacza swoją ofiarę. Jakby autor chciał pokazać najpierw Leona w akcji, by zadać nam bolesny kontrast, gdy widzimy go idącego ulicą jak każdego innego przechodnia, jak człowieka wracającego z pracy – stolarza, malarza, kogokolwiek. Zwykłego człowieka. Do tego rozmawiającego z dziećmi! Matylda (Natalie Portman ). Dla niego była małą sąsiadką popalającą szlugi w ukryciu przed ojcem. Gadka, szmatka – nawet nie wiedział jak ma na imie. Ale od razu zauważył, że dziewczynka ma podbite oko. Morderca zabijający za pieniądze zobaczył cierpienie dziecka. Nie poszedł do jej rodziców, nie wyraził swojego oburzenia ich postępowaniem, nie chciał się wtrącać – dużo ryzykował, ale z jednej strony widz ma wrażenie, że tak naprawdę Leon zdaje się być odizolowany od ludzi. Ktoś może nazwać go dziwakiem, pomijając oczywiście jego zawód – ma roślinkę, o którą dba, nazywa ją najlepszym przyjacielem. Pije mleko. Ma swój rytm życia, niezahwiany, jest skupiony, wykonuje swoją „pracę” można by rzec, że sumiennie? Typ samotnika? Z pewnością, nie śpi w łóżku od lat, zasypia z jednym otwartym okiem. Żyje. Oddycha. Pracuje, zabija. Dzień za dniem.
Read more »