Słowo „twórczość” ujęłam w cudzysłów, bo to bardzo szumnie powiedziane, by to, co robię nazywać aż twórczością. Po prostu robię to, co lubię. Może komuś się to spodoba, więc wrzucam to na blog.

Felietony

Pisanie felietonów zaczęło się tak naprawdę w szkole średniej. Pierwszy raz napisałam recenzję z uroczystości, którą wystawiano przed Wielkanocą – „Kim jak kurczę jestem…” i taki też tytuł nosił ten tekst. Przed publikacją został ocenzurowany (wycięto kurczę). Tytuł wziął się z tekstu kim ja kurczę jestem, że Ktoś umiera za mnie taką śmiercią, oczywiście w oryginale tytuł zawierał dobitniejsze słowo niż kurczę, ale siostra zakonna, która reżyserowała uroczystość musiała nieco zmienić ten tekst. Po publikacji w łomżyńskim dodatku do tygodnika „Niedziela”, stwierdziłam, że może warto pisać dalej… i pisałam. Dziś publikuję tylko na blogu.

Fotografie

Kupiłam lustrzankę, gdy skończyłam 23 lata. Nie sądziłam wtedy, że odkryję z sobie jeszcze jedną pasję, a jednak… stało się. Miłość od pierwszego spojrzenia w obiektyw. Nie jestem znawcą, z instrukcji obsługi zrozumiałam zaledwie wstęp i kilka stron. Wszystko co robię, robię na wyczucie i sprawia mi to przyjemność. Dzięki zdjęciom zabieram do wieczności chwile, które przenoszą mnie w czasie i przestrzeni. Fotografie mają w sobie swoistego rodzaju magię, coś z duszy fotografa, z jego oczu i spojrzenia… i ja też mogę pokazywać świat moimi oczami. Przynajmniej ten, który mnie otacza.

Recenzje filmowe i nie tylko

Dlaczego? Bo od zawsze lubię oglądać filmy. Czasem bywało tak, że obejrzałam film i nie mogłam spać póki go nie opisałam. W moim pamiętniku zalega mnóstwo takich opisów. Lubię do nich wracać, gdy jeszcze raz obejrzę sobie coś. Wtedy widzę różnicę w postrzeganiu, w rozumieniu – wewnętrzny progres albo regres. Kiedyś czymś się zachwycałam, dziś jest dla mnie po prostu przyjemnym wspomnieniem. Filmy są czasem dziełami sztuki walczącymi z technologią czasu… obrazy czy rzeźby mają łatwiej – nie starzeją się tak szybko… nie starzeją się w ogóle. Filmy są wpisane w element cywilizacji, który może nie istnieć za 100 lat. Kto wie? Póki co – wpisuję siebie w filmowe szaleństwo.

Do tego albumy muzyczne i wydarzenia teatralne póki co :)

Wiersze

Ostrzegam! To nie są dobre wiersze. Po prostu wiersze naiwne. Bez ładu i składu. Z serca pisane. O czym? Hmm… a czy to ważne?
Póki co dwa cykle Czekałam i Po co? w sumie obydwa o miłości. A o czym innym można pisać?

Stróż Aniołów

A to jest gratka dla lubiący książki trochę fantastyczne. Pomysł na książkę przyszedł wraz ze snem… Pamiętam dokładnie co i jak mi się wyśniło, więc postanowiłam spisać. Tak powstał „Stróż Aniołów”. Tzn. powstaje. Jak tylko będzie gotowy to pójdzie do druku. Zobaczymy co z tego będzie. Sama nie wiem kiedy będzie gotowy, ale jakoś wydaje mi się, że będzie niebawem (2-3 lata, czyli 2012-2013 rok), zobaczymy.

Audycje w Radiu ORI

Dawno dawno temu z zamierzchłej galaktyce było sobie Radio ORI. No i tak oto powstało kilka audycji… część została nagrana przez mojego Wujka – Tadeusza Kuleszę. I dzięki temu można teraz sobie posłuchać :)

Ptasie Podróże

W dzieciństwie ani we wczesnej młodości nie podróżowałam z różnych przyczyn. Teraz wiem, że jest to równie ważne jak praca czy odpoczynek. Podróżowanie pozwala spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Nie jestem pępkiem świata i dobrze. Świat jest ogromny i piękny, a podróżowanie to poszukiwanie piękna. Jest to trud, ale każdy trud jest wynagrodzony, podwójnie.

Zaczęło się obozami nad morzem z młodzieżą, teraz parca pozwala mi tylko na weekendowe wypady i tak dzięki pomocy Przyjaciół zjeździłam pół Polski. Póki co górą jest rzecz jasna Kraków – ukochany Kraków – wyśnione miejsce wiecznego szczęścia, w którym strach zamieszkać, żeby bańka szczęścia nie prysła.

Wydarzenia

Dużo się dzieje. Zarówno w moim życiu jak i w otaczającym mnie świecie. Potrzeba o tym mówić. Zwłaszcza jeśli mieszka się w małym miasteczku, gdzie każdy narzeka, że nic się nie dzieje. To nieprawda. Stąd ten dział. Tutaj będę zamieszczać relacje z wydarzeń w moim mieście i wszędzie tam, gdzie udało mi się być. Będą to wydarzenia mniej i bardziej ciekawe… ale zawsze warto pisać o tym, co się dzieje, bo dzieje się wiele. Tyle.

Scena Kotłownia

Bardzo ważny element mojego życia i tożsamości. Miejsce, gdzie zaczęło się wiele. Miejsce, dzięki któremu idę dalej. Ludzie, dzięki którym wzrastam, spektakle, dzięki którym oddycham. Tętniąca życiem oaza na pustyni codzienności – po prostu „Scena Kotłownia”.

Pierdoły

Życie to także małe sprawy. W moim odczuciu – pierdoły. Trudno. Są ważne. Nie da się ich inaczej sklasyfikować.

Uses wordpress plugins developed by www.wpdevelop.com