Nazywam się Beata Lipska, pochodzę z Ostrowi Mazowieckiej i po prostu lubię pisać…

Data urodzin: 6 sierpnia 1985 roku
Miejsce urodzenia: szpital w Ostrowi Mazowieckiej
Kolor oczu: podobno zielone
Kolor włosów: brunetka
Ulubiona pora roku: lato
Ulubione miejsce: dom i Kraków
Ulubiony Kościół: NMP w Ostrowi Mazowieckiej
Ulubiona zupa: żurek
Ulubione orzechy: pistacje
Ulubiony owoc: mandarynki
Ulubiony kolor: chirurgiczna zieleń

Zawód: chyba po prostu nauczyciel
Zainteresowania: życie ludzi.

Największa zaleta: wrażliwość
Największa wada: wrażliwość
O sobie: w sumie to nie umiem o sobie pisać. Chyba jestem humanistką. Próbuję odnaleźć siebie w zadanej mi rzeczywistości. Różnie mi to wychodzi, ale nie poddaję się. Gdy byłam młodsza wiedziałam czego chciałam, dziś wiem czego nie chcę. Mam swoje marzenia, które czasem po prostu się spełniają, a czasem trzeba im pomóc. Czasem dzieje się też coś, o czym nawet nie śmiałabym marzyć, choć głęboko tego pragnę i takie perełki losu sprawiają, że czasem stoję sama obok siebie i stwierdzam, że moje życie nie do końca należy do mnie. To dobrze, bo gdyby należało – pewnie popsułabym zbyt dużo. A póki co idę określoną drogą, czasem z niej schodzę, gubię się i odnajduję się w miejscu niedalekim od miejsca wyjściowego, ale zawsze dalej. Dlatego mogę siebie dopisać do ludzi „do przodu” – a przynajmniej tak mi się wydaje. Co więcej? Uwielbiam moje małe miasteczko: Ostrów Mazowiecką, (choć na dobre z niego wyemigrowałam do innego małego miasteczka: Wyszkowa). Sama nie wiem dlaczego, często narzekam, marudzę, że tutaj jest tak albo inaczej i że ludzie tacy a nie inni, ale swoi. Ale cieszy mnie to miejsce na ziemi. Bez dwóch zdań, tu jest mój dom, mała ojczyzna, nawet jeżeli jeszcze mnie gdzieś wywieje w świat to zawsze będę dumna, że wywodzę się z małego miasteczka, gdzie wszyscy się znają, a z ratusza gra melodia o okrągłych godzinach, gdzie co poniedziałek zjeżdża się targ, a wieczorami dzieciaki w letnie dni siedzą na ławeczkach na „obcinie”. Taki świat, takie życie. Pośpiech nie jest tu wskazany i to lubię. Lubię też słuchać muzyki, grać na gitarze, robić fotki, jeździć po Polsce (i reszcie świata), lubię pisać, lubię śpiewać (choć nie umiem), lubię jeździć rowerem, grać w siatkę z sąsiadami, lubię spacerować w ciszy i ze słuchawkami na uszach, lubię spacerować po Warszawie, lubię pogadać na fajny temat, lubię moich bliskich i przyjaciół. Lubię poznawać ludzi, fascynują mnie ich przeżycia. Niektórych się boję, ale i tak mnie fascynują, lubię ich poznawać, zasłuchać się jak w piosenkę na spacerze. Czasem piosenka usłyszana w dobrym momencie i okolicznościach daje więcej niż wysłuchanie jej na żywo. Tak myślę. Ludzie są jak piosenki, jak dobre filmy, jak morze, jak niebo. I to jest niezwykłe, że my wszyscy jesteśmy różni, jak dwa płatki śniegu. Niesamowite. I żyjemy obok siebie i w sobie, to czyni z nas osoby ludzkie i to jest nasza wartość. Szukam w ludziach wartości i kolekcjonuję je. To chyba tyle.
Moją największą pasją są ludzie, dlatego jestem nauczycielem.

Muszę jeszcze dopisać, że kocham życie. Po prostu to wielki dar, który po prostu odkrywam każdego nowego dnia. Niejednokrotnie jest trudno, ale nie zapominam jak wielkim cudem jest życie.

Uses wordpress plugins developed by www.wpdevelop.com