Tagged with " szczęście"
lut 1, 2010 - Recenzje filmowe    No Comments

„Nell”, czyli o tym, że smutek jest chorobą

Jodie Foster… moja ulubiona aktorka amerykańska. Po obejrzeniu „Milczenia owiec” nie mogę odmówić jej talentu, a że już z 6 razy oglądałam i nie mam dość, więc zapragnęłam obejrzeć coś jeszcze. Co robi normalny użytkownik internetu? Wklepuje Jodie Foster na youtube i ciach ;) no i tak zrobiłam – po kilku prezentacjach jej twórczości i nie tylko, natrafiłam na scenę z filmu „Nell”… i coś we mnie drgnęło: ja już to gdzieś widziałam! Ale wieki temu… wieki… pamiętałam oczy tytułowej Nell. Odświeżyłam pamięć.

„Nell” to opowieść o młodej kobiecie, która mieszkała na przepięknym odludziu wraz z matką, która trzymała w tajemnicy fakt, iż posiada dziecko… tzn. dzieci. Jak się okazuje – Nell miała siostrę bliźniaczkę, z którą komunikowała się sekretnym językiem, tylko im znanym. Podobno bliźnięta tak mają. Matka umiera któregoś dnia, Nell zderza się z rzeczywistością. Jej aniołem – stróżem jest  Jerome Lovell (w tej roli Liam Neeson). Dziewczyna żyje poza cywilizacją i radzi sobie świetnie, ma swój świat, do którego wpuszcza powoli swojego stróża i jego koleżankę  Paulę Olsen (Natasha Richardson), która jest naukowcem i chce Nell zabrać do szpitala na badania, chce ją uczłowieczyć… ale czy to właściwie Nell potrzebuje uczłowieczenia?

W filmie jest coś z mistycyzmu… relacja Nell z jej zmarłą bliźniaczką jest poruszająca… i te oczy! Foster to świetna aktorka, była pierwszą kobietą nagrodzoną Oscarem przed 30 rokiem życia. Film powstał w 1994 roku, po sukcesie „Milczenia owiec” z 1991 roku trudno się przebić z jakąkolwiek produkcją. „Nell” nie jest rewelacyjnym filmem – fabuła jest interesująca, choć trochę odrealniona, scena w sądzie jest już taka amerykańsko- ideologiczna… „Ludzie! jesteście smutni!”. Jest to ckliwe, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz – taki to film. Jest pogodny, Foster nawet nieźle ukształtowała główną bohaterkę. Warto zobaczyć ten film choć by dla tych oczu tego dziecięcego spojrzenia. Nie będę się rozpisywać, bo warto i tyle.

Ile dajemy?

7/10

lis 25, 2008 - Złote myśli    No Comments

Czym jest szczęście?

Gdzie go szukać? Gdzie mieszka? … każdego szczęście wygląda inaczej. Każde szczęście jest inne. A może szczęście to „tu i teraz”? A może jutro? Szczęście żyje swoim własnym życiem – przychodzi kiedy chce, odchodzi kiedy chce. Ale przecież co czyni człowieka człowiekiem? Wybory, jakich dokonuje. Szczęście jest wyborem, wybór czyni człowieka szczęśliwym. Widzieć ciemność to nie dostrzegać światła, być nieszczęśliwym to nie wierzyć w szczęście. Na szczęście są ludzie, którzy wskazują drogę, pomagają dokonywać wyboru, wierzą. Świadomie czy nie.

Uses wordpress plugins developed by www.wpdevelop.com